|
czwartek, 26 stycznia 2012
zauważyłam, że ostatnio przynajmniej raz w tygodniu przyrządzam tartę na obiad. odkąd ciasto (maka, masło, woda, żadnych jajek) wyszło mi idealne, rozpływające się w ustach (ach, cóż za skromność) a nie beton tak jak dawnymi czasy, wprost uwielbiam to robić. i tak np w zeszły wtorek była tarta ze szpinakiem i fetą a dzisiaj z porem.
poza tym, nadal pozostaję pod wpływem kulinarnym Pana Slatera i jak tylko wrócę z tych feryjnych wojaży to zabieram się za lody (tak, w zimie) domowej roboty, z owocami i bezą inside. ano tak, czy ja wspominałam, że od jutra mam ferie? nie? no to mam. całe szczęście bo jestem potwornie, straszliwie, przeraźliwie zmęczona. pa.
czwartek, 19 stycznia 2012
jestem wykończona minionym (no dobra, almost minionym) tygodniem. mimo, że jego początek nie był tak stresujący jak się tego obawiałam (zakurzona - dzięki za kciukasy!) za to ciąg dalszy programu był niezmiernie ciekawy. znowu moje kochane dzieciaczki dały czadu a wydawało się, że mam taką spokojną klasę. cud. miód i orzeszki po prostu. poza tym przymusowo obejrzałam Sherlocka, bez rewelacji, ale ta angielszczyzna....mmm... odkryłam też jeden program kulinarny na bbc (pychotka) i mam zupełnie brand new idol ;) we ferie nawiedzam stolycę na dni parę. mam zamiar trochę się poszwendać, pójść do teatru...plany wyjazdowe nadal w toku. jak dobrze, że już koniec tygodnia, oj jak dobrze.
sobota, 14 stycznia 2012
byłam dzisiaj u fryzjera i zaprawdę powiadam Wam kiedyś nie zdzierżę i szlag mnie trafi na miejscu. po raz SETNY pani frezjerka od siedmiu boleści pyta mi się czy nie chcę rozprostować sobie włosów. kurwa, to może ona sobie swoje biało-fioletowo-różowe zakręci? NIE, NIE CHCĘ. jak boga kocham jeszcze raz usłyszę taki tekst to wyjdę w trakcie strzyżenia, rypnę drzwiami i tyle mnie widzieli. nie ma ci w naszym mieście sensownego salonu fryzjerskiego. a przetestowałam już kilka. nie mówiąc o tym, że jeszcze w zasadzie nigdy nie zostałam ostrzyżona tak jakbym tego chciała.
ufff. aż zaplułam klawiaturę z tych nerw. na pocieszenie ;) kupiłam sobie najnowszą książkę M.Nurowskiej i przewodnik po Londynie (nie ma takiego miasta Londyn, jest Lądek, Lądek Zdrój). a po grzyba mi przewodnik po Londynie, zapytacie? ciii..... na razie nic nie powiem, żeby nie zapeszyć. ... trzymajta kciuki jak kto może, czeka mnie mało ciekawy, stresujący początek tygodnia. no to baj. idę się relaksować.
piątek, 13 stycznia 2012
co prawda nie kupuję Twojego Stylu, ale do lutowego wydania dołączone jest dvd z Alicją w krainie czarów, także nabyłam i polecam jeśli ktoś miałby ochotę poobcować z Kapelusznikiem.
książkowo u mnie wciąż kryminały na tapecie, ostatnio Anne Holt. skandynawscy pisarze jednak wiodą prym w tej dziedzinie. no cóż, nie dziwota. muzycznie - poryczałam się (znowu) oglądając (znowu) dvd o Pearl Jamie. wróciły wspomnienia starych, dobrych czasów. oj, inaczej to wszystko miało wyglądać. zupełnie inaczej. tymczasem zapadła ciemność i zerwała się jakaś śnieżna wichura. łał. zima nadchodzi. no doprawdy, rychło w czas. miłego.
niedziela, 08 stycznia 2012
zaraz chyba zwymiotuję.
prawie trzy dni spędzone na liczeniu frekwencji, zachowania, śr. ocen i innych dyrdymałów. niekończąca się papierkologia. co mnie do cholery podkusiło wybrać taki zawód. człowiek młody - głupi, nie myśli. a w ogóle dzisiaj mam taki nastrój, że nic tylko palnąć sobie w łeb. i tym optymistycznym akcentem zakańczam i życzę miłej resztki łikendu.
niedziela, 01 stycznia 2012
polecam wywiad w WO z p. Bartłomiejem Dobroczyńskim "Zachwyt nad fałdą spodni". wszystkim nam przydałoby się świeże spojrzenie na życie, cieszenie się drobiazgami codzienności. bycie tu i teraz.
wszystkiego dobrego w Nowym Roku Wam życzę, jeśli ktoś tutaj jeszcze w ogóle zagląda.
czwartek, 29 grudnia 2011
jak tam nastroje po świętach?
i sylwestrowe plany? u mnie kiepsko. i z jednym i z drugim, chociaż to drugie jakby mniej mi przeszkadza. tak czy si(a)k happy new year.
sobota, 24 grudnia 2011
|
Archiwum
O autorze
Zakładki:
*
Books
Cooking
Design
Different stuff
Guest book
Help!
Media
Sounds
You people
|